I znowu zaniedbałam bloga. Przykro mi z tego powodu.
Pewnie wiecie, że od początku listopada założyłam działalność gospodarcza związana z moim hobby. Marzyłam o tym już bardzo dawno ale obawiałam się opłat i całej otoczki z tym związanej. Myślałam, myślałam i.... utwierdził mnie w mojej decyzji rachunek jaki dostałam od platformy Dawanda za wystawione tam rzeczy. Rachunek opiewał na kwotę 140 złotych a w tym czasie sprzedałam 1 serwetkę za 30 złotych. Nie powiem - zdenerwował mnie fakt, ze pobierają duże pieniądze za sama możliwość wystawienia swojego rękodzieła. Myślę - skoro już mam płacić, to dlaczego nie mam mieć swojego sklepu internetowego? PRACOWNIA
I dlatego, że "lepiej żałować, że się cos zrobiło, zamiast żałować, że się nie zrobiło" - decyzje wprowadziłam z życie.
Szczerze, to na początku jest z tym ogrom pracy. Założenie sklepu, rachunku bankowego, powiazanie płatności bankowych ze sklepem, obsługa informatyczna, wrzucanie produktów. Teraz już mam wszystko ogarnięte i wrzucam na bieżąco produkty.
Do swojego sklepu wprowadziłam tez sprzedaż włóczki. Jeżeli jesteście zainteresowani to bardzo serdecznie zapraszam. Piszcie tez jeżeli chciałybyście aby jakieś włóczki dla Was sprowadzić.
Pokaże Wam tez moje nowe dzieła - czapki BOHO. W całości robione na szydełku z włóczek dostępnych w moim sklepie.
Dobrego dnia dla Was :) Buziaki.































