sobota, 7 listopada 2015

Poduszki

Witam wszystkich, którzy jeszcze tutaj zaglądają. :))
Wiem, wiem obiecywałam, że będę częściej tutaj zaglądać i starać się aby mój blog nie oblepiły pajęczyny. Nie udało się ale przecież trzeba wciąż próbować i wciąż starać się zmieniać na lepsze. Kolejna próba przede mną i jeżeli będziecie mnie odwiedzać będzie to jeszcze bardziej mobilizujące.
 
Na szydełku i na drutach wciąż cos mam. Te sprzęty nie zarosły chwastami. Realizuje zamówienia i przygotowuje się powoli do Jarmarków. Będę Was informowała na bieżąco. Pierwszy już za 3 tygodnie - 29 listopada na Rynku w Cieszynie. Już teraz zapraszam Wszystkich serdecznie.
Obecnie cieszą się powodzeniem sznurkowe poduszki. Poduszki są większe od tzw. "jaśka".
Mają wymiar 50 x 50 cm.
 Robię je właściwie non stop.
Zobaczcie jak to wygląda.
 





Już powstają nowe kolory. Pozdrawiam. Dorota

niedziela, 18 października 2015

Sznurki, sznureczki

Dzień dobry :)
Znowu jestem. Wciąż mam poczucie winy, że zaniedbałam bloga a bardziej udzielam się na Instagramie. Tam potrafię nawet 5-6 zdjęć dziennie wrzucić. Tutaj nie wypada zamieszczać samych fotografii. Za mną pracowity tydzień, miałam kupę roboty, ale takiej naprawdę, naprawdę fajnej. W życiu prywatnym parę zmian a bardziej parę dodatkowych zajęć tzn. kurs języka włoskiego i kurs kroju i szycia. Parę lat temu kupiłam fajną maszynę do szycia. Stała i stała. Nawet niedawno przyszło mi na myśl, że trzeba ja sprzedać bo stoi bezużytecznie. Jak to dobrze, że do wszystkiego podchodzę bardzo powoli. Maszyna została a ja zaczynam się uczyć do czego ona służy. jak uda mi się cos uszyć na pewno Wam pokażę.
 
W moim "twórczym kąciku" zakrólowały ostatnio sznurki. Nie wiem czy to moda na nie spowodowała, że robię teraz dywany, dywaniki, chodniki i chodniczki i... poduchy. Ale poduchy pokażę następnym razem. Poniżej pokazuję chodnik, dosyć długi bo na 180 cm. Wygląda jak "burzowe niebo". Prawda?
 
Pozdrawiam. Dorota


 
 

 

Dobranoc 


sobota, 17 października 2015

Jesienna Bystra

Jesień zawitała i do mojej miejscowości.
Czasem wydaje mi się, że u mnie, w górach wszystko dzieje się znacznie szybciej.
Szybciej mamy wiosnę, szybciej lato, jesień tez już się dawno rozgościła i zima będzie szybko.
Czy tylko ja mam takie odczucie?

Pozdrawiam. Dorota













niedziela, 4 października 2015

Wróciłam...

Witajcie :))

Wróciłam, nie z dalekiej podróży (chociaż nie ukrywam, ze bardzo bym chciała) ale tutaj na bloga. Nie wiem jak to się stało, ze minął ponad miesiąc od ostatniego postu. Taaaaaka przerwa... To znaczy wiem - po prostu założyłam konto na Instagramie i przepadłam. Tam publikuje dużo zdjęć nie tylko robótkowych ale także z życia codziennego. Jednak blog mój darze szczerą sympatia i nie zamierzam z niego rezygnować....
 
Zagościły już u mnie na dobre robótki bożonarodzeniowe. Kto dzierga ten wie, ze gdy przyjdzie sezon, niejednokrotnie nie ma już czasu na ciągłe ich dorabianie... W tym roku więc zaczęłam  w sierpniu. A Wy? Dzisiaj wrzucę tylko dzwonki - mam 4 wzory. Jeżeli jesteście chętne - zapraszam.
 







 

środa, 2 września 2015

Różowy dywanik

Swego czasu wykonałam różowy, okrągły dywanik dla małej dziewczynki. Lubię gdy dostaje zdjęcia z moim rękodziełem, gdy mogę zobaczyć jak wpasowało się w otaczające wnętrze. Za zgodą mamy dziewczynki - zamieszczam fotkę. dziękuje bardzo.
 
Pozdrawiam. Dorota
 
 

niedziela, 30 sierpnia 2015

Człowiek

"Człowiek miewa moc czynienia cudów - wystarczy go objąć, a najzwyklejsze miejsce na świecie staje się najcudowniejszym.."
 

 

czwartek, 20 sierpnia 2015

Życie

Będziesz płakać, tęsknić, a serce pęknie Ci za każdym razem, gdy tylko pomyślisz, że to koniec. Zasypiając będziesz miała jego twarz przed oczami i nie łudź się, rano nic się nie zmieni.
Tysiąc razy podejmiesz próby zapomnienia, ale to wróci, przecież zawsze wraca, nie?
Raz będziesz go nienawidzić i życzyć mu najgorszego, ale potem uświadomisz sobie, że nadal jest jedyną osobą, do której chciałabyś się przytulić.
Podrzesz zdjęcia, które następnie misternie posklejasz.
Zapamiętasz ten okres jako najgorszy w Twoim życiu, uwierz.
Jednak, kiedy już dotkniesz prawdziwego dna, kiedy serce pęknie Ci o jeden raz za dużo, zaczniesz żyć.
Poznasz nowe, cudowne oczy i jedyne co będziesz chciała powiedzieć byłemu, to "dziękuje".
Podziękujesz mu za to, że choć zapewnił Ci najsmutniejszy czas w życiu, to potem dał Ci to szczęście, że mogłaś poznać nowe serce zamknięte w czyjejś klatce piersiowej.
I wtedy dopiero zacznie się życie.
Do góry głowa, wszystko, co najlepsze, przed Tobą.