poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Moje wschody słońca

 
Dzisiaj chciałam Wam pokazać moje wschody słońca :)
Tak moje, bo robione codziennie przed pracą.
 Stało się to już porannym rytuałem: Ignacy na balkonie z tyłu domu, kawa parzy się w kafetierce a ja wychodzę na balkon z przodu domu i robię zdjęcie wstającemu słońcu.....
 
Dziękuje moim Rodzicom za to, że mieszkam tu.... gdzie mieszkam :)
Dobrego dnia.
 














niedziela, 24 kwietnia 2016

Wiosna w moim ogrodzie

Już dawno miałam napisać, wiem. Nie będę więc pisać żadnych usprawiedliwień. Po prostu ich nie mam. Dzień za dniem mija, potem tydzień za tygodniem i okazuje się, że ostatni mój post był z życzeniami wielkanocnymi. Za parę dni wypadałoby złożyć życzenia wszystkim Ludziom Pracującym :))
 
Dzisiaj rano gdy wstałam i zobaczyłam padający śnieg....trochę się przeraziłam, że wiosna już minęła, lata nie było i znowu mamy zimę. Jak u Was było z aura? Udało mi się jednak uchwycić trochę wiosny w moim ogrodzie. Zobaczcie :)
 












 

sobota, 26 marca 2016

Wielkanocny pacierz






Wielkanocny pacierz Nie umiem być srebrnym aniołem -
Ni gorejącym krzakiem -
Tyle Zmartwychwstań już przeszło-
A serce mam byle jakie.

Tyle procesji z dzwonami -
Tyle już alleluja -
A moja świętość dziurawa
Na ćwiartce włoska się buja.

Wiatr gra mi na kościach mych psalmy -
Jak na koślawej fujarce -
Żeby choć papież spojrzał
Na mnie - przez białe swe palce.

Żeby choć Matka Boska
Przez chmur zabite wciąż deski -
Uśmiech mi Swój zesłała
Jak ptaszka we mgle niebieskiej.

I wiem, gdy łzę swoją trzymam
Jak złoty kamyk z procy -
Zrozumie mnie mały Baranek
Z najcichszej Wielkiej Nocy.

Pyszczek położy na ręku -
Sumienia wywróci podszewkę -
Serca mojego ocali

ks. Jan Twardowski

poniedziałek, 1 lutego 2016

Podkładki okrągłe

Obiecałam i pokazuje. Nowy projekt i mogę już napisać, że naprawdę skradł moje serce. Okrągłe podkładki. Powiem nieskromnie, że bardzo, bardzo mi się podobają. Oczywiście jak mówi przysłowie "szewc bez butów chodzi" - nie mam swoich takich.
 
Jedno z postanowień noworocznych to takie abym właśnie z tego co robię na zamówienia robiła tez cos dla siebie. Na swoim stanie mam tylko dwie małe firaneczki i poduszkę w warkocze. Teraz zrobię dla siebie podkładki - i te okrągłe i kwadratowe. Kto bogatemu zabroni - prawda?
 
A teraz obejrzyjcie to czym się ostatnio zachwycam. :))
Są dosyć duże bo mają średnice 35 cm.
 




 
 

sobota, 30 stycznia 2016

Podkładki pod talerze -prostokątne

Witam po naprawdę jak dla mnie, niedużej przerwie. Staram się dotrzymać słowa i bywać tutaj częściej a co za tym idzie, pracować nad swoja systematycznością. :)

U mnie twórczo...mogę powiedzieć nawet, że bardzo twórczo. Zasypują mnie zamówienia, wracają do mnie osoby, dla których już nie raz mogłam zrealizować indywidualne projekty. Staram się realizować je na bieżąco - za niewielkie opóźnienia i tutaj przepraszam. Nie zawsze uda się tak poukładać dzień po pracy aby przysiąść nad  splotem tyle czasu ile bym marzyła.  

 Staram się powoli wprowadzać nowe projekty do mojej "Sielskiej chaty". Nie zawsze jednak udaje mi się zrobić to w wymarzonym przeze mnie czasie bo przede wszystkim zamówienia i ich realizacja.
 
Nowością jednak są podkładki - prostokątne i....już .. w następnym poście okrągłe. Można je nazwać podkładkami śniadaniowymi bo są wystarczająco duże. swobodnie staje na nich duży, obiadowy talerz. Czyli może jednak nazwać je "podkładkami obiadowymi"?
 
Wymiary podkładek to 37 x 30 cm.
Co o nich sadzicie?
 









środa, 20 stycznia 2016

Pierwszy post w Nowym Roku


Wypadało by się przywitać w tym Nowym Roku:))
Wiem obiecywałam, że będę tutaj częściej zaglądała. Niestety na obietnicach się skończyło. Tak jak pisałam poprzednio bywam teraz codziennie na Instagramie (to ma to zapraszam). Tam wrzucam zdjęcia, krótkie teksty. Nie jest to jednak żadnym usprawiedliwieniem aby zaniedbywać moje pierwsze dziecko - "Sielską chatę".
Już dawno miałam napisać ale realizacja postanowień noworocznych troszkę pokrzyżowała mi plany.
U mnie a raczej we mnie od nowego roku wielkie zmiany się szykują. Mam nadzieję, że wytrwam (nie chodzi o odchudzanie). Jednak już życie mnie nauczyło, aby jak najmniej o sobie pisać a przede wszystkim mówić.
Co roku spisuje postanowienia noworoczne. Nie ważne, że na przykład z ubiegłorocznych 15 zrealizowałam 3. Ale za to jakie i jestem z nich dumna. W tym roku też spisane. Może jeszcze nie do końca ale połowa już widnieje na pierwszej stronie notesu. Dochodzi do tego oszczędzanie. :)) Uważam, że jestem oszczędna, nie wydaje bezmyślnie pieniędzy na ciuchy, nie jestem zakupoholiczką. Jednak w tym roku chciałabym aby moje oszczędzanie było bardziej "namacalne". Czy Wy także macie postanowienia noworoczne?
 
Na powitanie, w pierwszym tegorocznym poście wrzucam zdjęcia z niedzielnego spaceru po Bystrej. :)) Dobrego dnia.