środa, 20 maja 2015

Konwalie

Uwielbiam konwalie.
U mnie w ogrodzie jeszcze nie zakwitły, więc kupię sobie sama swieżutki bukiecik :)

A wiecie, że w dniu 1-ego maja, Francuzi ofiarują sobie kwiaty (fleurs) – konwalie (muguet). Konwalie to delikatne kwiatuszki o białych dzwoneczkach (clochettes), które pojawiają się na wiosnę (printemps). Francuzi wierzą, że jest to coś co przynosi szczęście (un porte-bonheur) na najbliższy rok. W lecie (été) dzwoneczki konwalii zmieniają kolor na czerwony (rouge).  Łodyga (la tige), dzwoneczki (clochettes) i liście (feuilles) konwalii są trujące (toxiques). Nie można ich jeść.
 














 

wtorek, 19 maja 2015

Dziewczyna z konwaliami

Maj, kojarzy mi się przede wszystkim z konwaliami. Są to jedne z tych kwiatów, które uwielbiam. Za ich delikatność i zapach. Co roku zasuszam sobie mały bukiecik konwalii aby cieszył mnie przez resztę miesięcy.
Aby już było całkiem majowo - ballada:
 
"Dziewczyna z konwaliami"
 
Rankiem w poza przeszłym roku
Szłaś ulicą z konwaliami
Ty i mój niepokój
Idąc chwilę obok siebie
Czytaliśmy spojrzeniami
Jak między wierszami

Hej, dziewczyno nieznajoma
Ciepło miałaś niesłychane
Jak w piorunie zabłąkanym gdzieś
Hej, poniosę Cię w pamięci
Będzie moim talizmanem
Twój rumieniec darowany mi

Widzę Cię na każdym kroku
Gdy się w moje myśli skradasz
Ty i ta ballada
Rankiem w poza przeszłym roku
Szłaś ulicą z konwaliami
Ty i mój niepokój

Hej, dziewczyno nieznajoma
Ciepło miałaś niesłychane
Jak w piorunie zabłąkanym gdzieś
Hej, poniosę Cię w pamięci
Będzie moim talizmanem
Twój rumieniec darowany mi
 
A  na początek, zrobiłam tez serwetki - podkładki.













niedziela, 3 maja 2015

Różowy dywanik

Witam majowo i niedzielnie :)
Uwielbiam maj. To miesiąc moich urodzin i konwalii :)) Przez cały tydzień patrzyłam z obawą na mapkę pogodową w internecie. Zaplanowałam sobie na piątek i sobotę wycieczkę rowerowa bo bardzo o takich dniach marzyłam. I jak to bywa z planami - pogoda wszystko pokrzyżowała. Dobrze, że w czwartek udało mi się wykonać zaplanowane prace ogrodowe i zrobiłam co do mnie należało :)Poza tym miałam zamówienie na okrągły, "dziewczyński" dywanik. Pierwszy raz taki robiłam z bawełnianego sznurka. Jednak szydełkiem ciężko się go przeciąga i... pierwszy raz je złamałam. Dywanik wyszedł bardzo dobrze - średnica 95 cm.
 




 
Nie miałam jeszcze okazji pokazać Wam nowych poszewek na poduszki, które jak zwykle zamówiłam sobie u Lucy. Zajrzyjcie na Jej bloga. Szyje naprawdę świetne poszewki :)
 


 
 Poza tym na drutach już nowe zamówienie - dywanik w naturalnym kolorze.
Jeszcze w tym tygodniu wrzucę zdjęcia.

 
 Powoli przygotowuje się do pierwszych wakacji w tym roku. Już za tydzień będę daleko...a potem remont, którego się troszeczkę boje :)
W nagrodę wydziergam sobie dywan do pokoju :)
Pięknego, majowego weekendu wam życzę.
Dorota
 

niedziela, 26 kwietnia 2015

Firaneczka z wróblami

Powolutku, małymi kroczkami zabieram się za remont swojego pięterka. Drzwi zamówione, okna i brygada też. Cos jednak w tych oknach musi zawisnąć :) mam na to miesiąc czasu. Powstała właśnie pierwsza firaneczka do korytarza. Z wróbelkami. To tak na początek. Niestety z miejsca przeznaczenia zdjęć jeszcze nie mam, ale gdy tylko będzie można je tam zrobić zamieszczę na blogu.
Zaczęłam już robić następną tzn. lambrekin na klatkę schodową :))  Pokaże pod koniec tygodnia.
 



 
Spokojnej niedzieli. Dorota
 

środa, 15 kwietnia 2015

Zazdrostka

Wczoraj skończyłam kolejne zamówienie.
Nowa zazdrostka z motywem nigdy jeszcze nie robionym.
Podoba mi się. Długość 146 cm /29 cm. Motyw powtarzalny na 19 cm.
 





 
Na zewnątrz tak przyjemnie, aż chce się na spacer.
Dzisiaj oficjalnie rozpoczęłam pierwszą zazdrostkę dla siebie, którą zawieszę zaraz po ukończeniu małego remontu.  
Rozpoczęłam skromnie, bo od drzwi balkonowych. W mojej głowie czekają już następne projekty - na klatkę schodowa i do sypialni.
Wszystko musi być gotowe za 2 miesiące....Dam radę. :))
Pozdrawiam. Dorota
 

wtorek, 14 kwietnia 2015

Stary dom

Wybrałam się dzisiaj z aparatem na poszukiwania. Pojechałam do pobliskiej miejscowosci i powiem Wam, że byłam zaskoczona ile tam jest takich staruszków. Uwieńczyłam sporo na fotografii i będę pokazywała sukcesywnie. Już planuje następne wyjazdy.:)
Teraz zapraszam Was do obejrzenia kolejnej Perełki, która póki jeszcze stoi.