sobota, 7 lutego 2015

"Dobre dziatki to skarb matki" - historia makatek cz.3

"Surowcem na makatki były początkowo na ogół tkaniny samodziałowe, domowej roboty.W większości przypadków lniane ale także samodziałowe, domowej roboty. Sukcesywnie ich miejsca zajmowały fabryczne płótna, surówki. Pierwotnie zdobiły je wyłącznie wzory konturowe wyszywane według linii zaznaczonych na tkaninie. W końcowej fazie "mody makatkowej" pojawiły się na nich także hafty płaskie i krzyżykowe. Wyszycia konturowe wyszywano prawie zawsze sznureczkiem (ścieg wodny), do innych haftów (płaskie i krzyżykowe) używając ściegów atłaskowych (płaskiego i cieniowanego) oraz krzyżyka równoramiennego. " cdn.
 


 
Pozdrawiam. Dorota
 

4 komentarze:

  1. Ależ mi przypomniałaś makatki,mojej babci,niestety ktoś z rodziny zamieszkał u niej w domu po jej śmierci i bez mojej wiedzy i zgody,wyrzucił dla mnie bardzo cenne rzeczy:wyszywane przez nią makatki,obrusy i serwetki we wzory kaszubskie,zdjęcia dziadka,wiszące od 20 lat na ścianie.Do dziś się nie mogę z tym pogodzić....

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne i na pewno pracochłonne. Pozdrawiam http://sztukaikunszt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaskoczyło mnie, ile pracy szło kiedyś w takie makatki i jak dokładnie opisane są te ściegi. Sama mam w domu parę starych ręcznych rzeczy po rodzinie i zawsze mnie to trochę wzrusza, bo widać w nich cierpliwość i codzienność tamtych czasów. Tu czytałam też więcej: https://wzu-energpol.pl/firma

    OdpowiedzUsuń
  4. Serio, tyle roboty było przy tych makatkach? Ja się trochę gubię w tych nazwach ściegów, ale fajnie to tu opisane. Natknąłem się też na https://anluks.pl/oswietlenie-awaryjne/, choć to już zupełnie inny temat.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze. Negatywne również cenię.