wtorek, 3 maja 2016

Pierwszomajowy spacer

1 maja "wyciągnęłam" moja Mamę na malutki spacer.
Nie trwał długo i blisko domu bo mama moja ma problemy z kręgosłupem. Przyniosłam parę zdjęć z otoczenia domu. Zawsze to powtarzam i będę powtarzała, że jestem wdzięczna moim Rodzicom za to w jakim miejscu wybudowali dom.
Na górce i południowym stoku - zawsze mam słońce i jakie widoki cudowne :))
 



















 

Różowy dywan

Witam serdecznie :)
 
Parę tygodni temu zostałam poproszona o wykonanie dywanika w warkocze. Dywanik miał być w kolorze różowym - taki dziewczyński.
Zobaczcie co mi wyszło.
Wymiary to: 150 cm x 80 cm.





A tutaj jeszcze w trakcie pracy.
 
 
 
 

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Poduchy ze sznurka

Od prawie roku splatam różne rzeczy ze sznurka bawełnianego.
Najwięcej do tej pory zrobiłam poduszek.
Wymiary to 50 x 50 cm czyli większe od tzw. "jaska".
Są sznurowane czyli można je zdejmować i prac w temperaturze do 40 stopni.
 Do tej pory zrobiłam 34 sztuki :) Tutaj tegoroczne wyroby:)
 
 













Moje wschody słońca

 
Dzisiaj chciałam Wam pokazać moje wschody słońca :)
Tak moje, bo robione codziennie przed pracą.
 Stało się to już porannym rytuałem: Ignacy na balkonie z tyłu domu, kawa parzy się w kafetierce a ja wychodzę na balkon z przodu domu i robię zdjęcie wstającemu słońcu.....
 
Dziękuje moim Rodzicom za to, że mieszkam tu.... gdzie mieszkam :)
Dobrego dnia.
 














niedziela, 24 kwietnia 2016

Wiosna w moim ogrodzie

Już dawno miałam napisać, wiem. Nie będę więc pisać żadnych usprawiedliwień. Po prostu ich nie mam. Dzień za dniem mija, potem tydzień za tygodniem i okazuje się, że ostatni mój post był z życzeniami wielkanocnymi. Za parę dni wypadałoby złożyć życzenia wszystkim Ludziom Pracującym :))
 
Dzisiaj rano gdy wstałam i zobaczyłam padający śnieg....trochę się przeraziłam, że wiosna już minęła, lata nie było i znowu mamy zimę. Jak u Was było z aura? Udało mi się jednak uchwycić trochę wiosny w moim ogrodzie. Zobaczcie :)
 












 

sobota, 26 marca 2016

Wielkanocny pacierz






Wielkanocny pacierz Nie umiem być srebrnym aniołem -
Ni gorejącym krzakiem -
Tyle Zmartwychwstań już przeszło-
A serce mam byle jakie.

Tyle procesji z dzwonami -
Tyle już alleluja -
A moja świętość dziurawa
Na ćwiartce włoska się buja.

Wiatr gra mi na kościach mych psalmy -
Jak na koślawej fujarce -
Żeby choć papież spojrzał
Na mnie - przez białe swe palce.

Żeby choć Matka Boska
Przez chmur zabite wciąż deski -
Uśmiech mi Swój zesłała
Jak ptaszka we mgle niebieskiej.

I wiem, gdy łzę swoją trzymam
Jak złoty kamyk z procy -
Zrozumie mnie mały Baranek
Z najcichszej Wielkiej Nocy.

Pyszczek położy na ręku -
Sumienia wywróci podszewkę -
Serca mojego ocali

ks. Jan Twardowski